W późne letnie popołudnie ogród zaczyna już stygnąć, ale na tarasie wciąż czuć gorąco. Rozgrzane płyty oddają ciepło, elewacja pozostaje nagrzana, a nawet po rozłożeniu markizy trudno znaleźć naprawdę przyjemne miejsce do odpoczynku. Takie sytuacje nie muszą oznaczać, że wybrano niewłaściwy materiał. Często problem tkwi w sposobie zaprojektowania całej przestrzeni wokół domu. O tym, jak taras zachowuje się podczas upałów, przesądza kilka wzajemnie powiązanych czynników.
Co dzieje się z nawierzchnią przez cały dzień?
Promieniowanie słoneczne docierające do tarasu częściowo odbija się od jego powierzchni, a częściowo zostaje pochłonięte. Materiał stopniowo się nagrzewa. Później zgromadzona w nim energia jest oddawana do otoczenia, również wtedy, gdy słońce przestaje bezpośrednio oświetlać posadzkę.
Właśnie dlatego temperatura nawierzchni może znacznie różnić się od wskazań termometru mierzącego temperaturę powietrza. Podczas gdy na zacienionym trawniku można bez problemu chodzić boso, ciemne płyty leżące kilka metrów dalej bywają nieprzyjemnie gorące.
Sam rodzaj materiału nie wyjaśnia jednak wszystkiego. Liczą się również jego barwa, grubość, struktura oraz warunki, w jakich został zamontowany. Inaczej zachowuje się cienka okładzina, inaczej masywna nawierzchnia mineralna, która potrafi magazynować ciepło przez dłuższy czas.
Istotna jest także ekspozycja tarasu. Po stronie południowej powierzchnie mogą być intensywnie nasłonecznione przez znaczną część dnia. Z kolei taras zachodni często najmocniej odczuwa skutki upału po południu, gdy słońce znajduje się niżej, a otaczające budynek elementy zdążyły się już nagrzać.
Jasny taras jest chłodniejszy? Nie zawsze tak prosty jest wybór
Przy zakupie płyt lub desek kolor traktujemy zwykle jako kwestię estetyczną. Tymczasem wpływa on również na ilość pochłanianego promieniowania słonecznego.
Ciemne powierzchnie na ogół pochłaniają go więcej niż jasne. Stąd popularność piaskowych, beżowych i jasnoszarych nawierzchni na mocno nasłonecznionych tarasach. Nie warto jednak kierować się wyłącznie tą zasadą.
Bardzo jasne materiały mogą intensywnie odbijać światło. Na otwartej przestrzeni, szczególnie przy dużych przeszkleniach i jasnych elewacjach, może wówczas pojawić się problem olśnienia. Część odbitego promieniowania dociera również do osób przebywających na tarasie.
Chłodniejsza posadzka nie zawsze oznacza więc równie wyraźną poprawę komfortu cieplnego.
Próbkę wybranej nawierzchni dobrze jest obejrzeć w naturalnym świetle. Warto też sprawdzić jej fakturę, ponieważ gładkie, błyszczące wykończenie będzie inaczej odbijało światło niż powierzchnia matowa.
Drewno, kompozyt i kamień inaczej reagują na upał
Porównując materiały tarasowe, trzeba rozdzielić dwie kwestie: temperaturę, do której nagrzewa się powierzchnia, oraz to, jak intensywnie odczuwamy ciepło podczas kontaktu z nią.
Drewno stosunkowo słabo przewodzi ciepło, dlatego nawet nagrzane deski mogą wydawać się przyjemniejsze pod stopami niż niektóre nawierzchnie mineralne. W pełnym słońcu również drewniany taras potrafi jednak osiągnąć wysoką temperaturę, zwłaszcza gdy został wykończony ciemnym preparatem.
Kompozyt nie stanowi jednej, jednorodnej grupy produktów. Poszczególne deski różnią się składem, budową, rodzajem zastosowanego tworzywa i pigmentami. Dwa materiały o podobnym wyglądzie mogą nagrzewać się inaczej.
Z tego powodu przy zakupie dobrze jest porównać konkretne produkty, a nie opierać decyzję na ogólnym przekonaniu, że drewno będzie zawsze chłodniejsze albo że kompozyt lepiej zniesie każde warunki atmosferyczne. Szersze zestawienie właściwości użytkowych tych materiałów przedstawia porównanie tarasu drewnianego i kompozytowego.
Kamień, gres i beton również mają zróżnicowane właściwości. Duże, masywne elementy mogą przejmować i magazynować znaczną ilość energii. Po zachodzie słońca powierzchnia nie stygnie natychmiast, co bywa szczególnie odczuwalne podczas bezwietrznych wieczorów.
Nie należy przy tym zapominać o trwałości i bezpieczeństwie. Nawierzchnia musi znosić opady, zmiany temperatury oraz intensywne użytkowanie. O wyborze nie powinna przesądzać wyłącznie jej reakcja na letnie słońce.
Cień daje więcej niż sama zmiana koloru posadzki
Jeżeli taras jest przez wiele godzin wystawiony na bezpośrednie promieniowanie, nawet starannie dobrana nawierzchnia może mocno się nagrzewać. W takich warunkach skuteczniejsza od kolejnej wymiany płyt bywa odpowiednia osłona przeciwsłoneczna.
Możliwości jest sporo: markizy, pergole, zadaszenia stałe, ruchome lamele czy tkaniny żaglowe. Każde z tych rozwiązań sprawdza się jednak w nieco innych warunkach.
Na tarasie zachodnim poziome zadaszenie nie musi skutecznie osłaniać przed nisko położonym słońcem. Czasem potrzebna jest dodatkowa osłona boczna. Przy ekspozycji południowej większe znaczenie może mieć odpowiednio zaprojektowany dach pergoli lub markiza wysunięta nad strefę wypoczynkową.
Osłona powinna jednocześnie umożliwiać przepływ powietrza. Zamknięcie tarasu szczelnymi przesłonami ze wszystkich stron może ograniczyć przewiew, który podczas upału pomaga odprowadzać ciepło i poprawia odczuwalny komfort.
Wybierając sposoby ochrony tarasów, pergoli i altan przed słońcem i wiatrem, trzeba uwzględnić także odporność osłon na podmuchy. Rozwiązanie zapewniające dobry cień w bezwietrzny dzień niekoniecznie może pozostać rozłożone podczas silniejszego wiatru.
Warto również pomyśleć o pozostałych porach roku. Stałe zadaszenie ogranicza dostęp światła nie tylko latem. Przy dużych przeszkleniach salonu może to wpłynąć na ilość dziennego światła docierającego do wnętrza jesienią i zimą.
Drzewo obok tarasu potrafi zmienić więcej, niż się wydaje
Ogród wpływa na temperaturę przy domu w sposób, którego nie zapewni nawet najlepiej dobrana nawierzchnia.
Drzewa i krzewy zatrzymują część promieniowania, zanim dotrze ono do gruntu. Cień rzucany przez koronę drzewa chroni zarówno fragment tarasu, jak i otaczającą go powierzchnię ogrodu. Rośliny uczestniczą też w procesach parowania i transpiracji, wykorzystujących energię cieplną z otoczenia.
To dwa różne mechanizmy. Pierwszy ogranicza nagrzewanie powierzchni, drugi może sprzyjać lokalnemu ochładzaniu powietrza.
Efekt zależy oczywiście od rozmiarów roślin, warunków pogodowych oraz dostępności wody. Kilka niewielkich donic nie zapewni takiego zacienienia jak rozłożysta korona drzewa. Małe nasadzenia również mają jednak sens, szczególnie gdy zastępują fragmenty niepotrzebnie utwardzonej przestrzeni.
Przy południowej lub zachodniej ekspozycji tarasu interesującym rozwiązaniem mogą być drzewa liściaste. Latem ich korony osłaniają wybrane miejsca, natomiast zimą, po opadnięciu liści, przepuszczają więcej promieni słonecznych.
Trzeba jedynie zachować odpowiednią odległość od budynku oraz uwzględnić docelową wielkość drzewa, jego system korzeniowy i wymagania siedliskowe.
Na mniejszych działkach podobną rolę mogą częściowo pełnić pnącza prowadzone po pergoli. Zapewniają sezonowe zacienienie, nie wymagając tak dużej powierzchni jak rozbudowane nasadzenia drzewiaste.
Ogród wyłożony kostką nie pomaga w czasie upałów
Współczesne posesje często mają znacznie więcej utwardzonych powierzchni, niż rzeczywiście potrzeba. Kostka na podjeździe, szerokie dojścia do domu, opaska wokół budynku i rozległy taras tworzą obok siebie dużą przestrzeń wystawioną na działanie słońca.
W słoneczne dni wszystkie te elementy mogą się nagrzewać. Nawet jeśli sam taras zostanie częściowo zacieniony, jego otoczenie nadal wpływa na warunki termiczne.
Nie chodzi o całkowitą rezygnację z utwardzonych nawierzchni. Są potrzebne ze względów użytkowych i komunikacyjnych. Warto jednak zastanowić się, czy każda wybrukowana część działki jest rzeczywiście wykorzystywana.
Tam, gdzie nie ma potrzeby wykonywania szczelnej posadzki, można rozważyć rabaty, trawniki lub odpowiednio zaprojektowane nawierzchnie przepuszczalne. Dzięki temu zwiększa się powierzchnia dostępna dla roślin i wody opadowej.
Sama przepuszczalność nie gwarantuje niższej temperatury. Wiele zależy od rodzaju materiału oraz wilgotności podłoża. Z punktu widzenia całego ogrodu korzystne jest jednak unikanie nadmiernego uszczelniania terenu.
Na niewielkich działkach szczególnie dobrze widać różnicę między ogrodem niemal całkowicie pokrytym kostką a przestrzenią, w której taras otaczają drzewa, krzewy i rabaty.
Czy można ochłodzić taras bez kosztownego remontu?
Zanim zapadnie decyzja o wymianie nawierzchni, dobrze jest przez kilka słonecznych dni poobserwować, co dzieje się wokół domu.
Która część tarasu nagrzewa się najmocniej? O jakiej porze dnia trudno na nim przebywać? Czy źródłem dyskomfortu jest przede wszystkim rozgrzana posadzka, czy również pobliska ściana? A może problem pojawia się dopiero po południu, gdy słońce zaczyna świecić pod zadaszenie?
Odpowiedzi pozwalają uniknąć przypadkowych inwestycji.
Czasem wystarczy markiza zamontowana we właściwym miejscu. W innym przypadku bardziej pomocna okaże się boczna przesłona lub pergola porośnięta pnączami. Jeśli wokół tarasu dominuje kostka, warto rozważyć zastąpienie jej części zielenią.
Przy planowaniu prac trzeba też sprawdzić stan istniejącej konstrukcji. Montaż ciężkiego zadaszenia, nowych słupów czy dużych donic powinien uwzględniać nośność podłoża, obciążenia wiatrem i sposób odprowadzania deszczówki.
Polewanie tarasu wodą może obniżyć temperaturę nawierzchni, ale trudno traktować je jako podstawowy sposób ochrony przed upałem. Wymaga zużycia wody, a trwałość efektu zależy od materiału, pogody i szybkości wysychania powierzchni. Dlatego lepiej zadbać o odpowiednie zacienienie i ograniczenie nadmiernego nagrzewania już na etapie projektowania przestrzeni.
Taras nie musi pozostawać chłodny przez cały dzień, aby wygodnie z niego korzystać. Ważniejsze jest stworzenie takich warunków, w których można wybrać miejsce nasłonecznione lub zacienione, a rozgrzane powierzchnie nie dominują nad całym otoczeniem.
Dlatego projektowanie tarasu warto zacząć od spojrzenia na działkę, a dopiero później przejść do wyboru płyt czy desek. Materiał jest istotny, ale to jego połączenie z odpowiednim zacienieniem, roślinnością i architekturą domu decyduje o tym, jak przyjemnie będzie spędzać czas na zewnątrz podczas kolejnego upalnego lata.
Współpraca reklamowa