Kaskada pomp ciepła HPA-O 13 Premium w Schronisku PTTK Wielka Racza

Pompy ciepła: technologia inwerterowa i rzadsze defrosty pomagają efektywniej wykorzystywać energię

Mroźna aura zwiększyła zapotrzebowanie na ciepło. W styczniu i w lutym intensywniej pracowały domowe kotły na paliwa stałe, ciepłownie i elektrociepłownie, zużywając w tym czasie zdecydowanie więcej paliwa. Również coraz powszechniejsze w Polsce pompy ciepła musiały zmierzyć się z panującymi warunkami.
Urządzenia zaprojektowane z myślą o pracy w chłodnym klimacie w sposób niezakłócony dostarczały ciepło, choć przy niskich temperaturach wymagało to ich większej intensywności. „Mimo tego także w okresie dużych mrozów pompą ciepła ogrzewamy się taniej, a ich użytkownicy mogą osiągać dodatkowe oszczędności wynikające z optymalizacji pracy urządzeń” zwraca uwagę ekspert Stiebel Eltron.
Jest to możliwe za sprawą technologii inwerterowej i mniejszej częstotliwości odszraniania, które podnoszą sprawność pompy ciepła i obniżają jej zapotrzebowanie na energię, a w efekcie koszty.

Technologia inwerterowa zwiększa sprawność pompy ciepła i zmniejsza pobór energii

Pompy ciepła wykorzystują energię elektryczną do obsługi swoich podzespołów. Jednak nawet 80 proc. ciepła dostarczanego przez nie do instalacji grzewczej, pobierana jest ze środowiska naturalnego – gruntu, wody lub powietrza. To sprawia, że bezsprzecznie od wielu lat pozostają najbardziej ekonomicznym rodzajem ogrzewania, co potwierdzają specjalistyczne zestawienia.

Ekspert systemów grzewczych wskazuje, że także ten efektywny system ogrzewania można dodatkowo optymalizować dla osiągnięcia większych korzyści. Jednym z rozwiązań jest wykorzystanie technologii inwerterowej. Korzystanie z niej pozwala nawet o 25 proc. zwiększyć sprawność pompy ciepła, a także obniża zapotrzebowanie na pobór energii i tym samym wpływa na obniżenie kosztów użytkowania.

– Wyposażona w technologię inwerterową pompa ciepła ma regulowaną moc. Dzięki modulacji mocy urządzenie dostosowuje się do bieżących strat ciepła w budynku. Innymi słowy pompa ciepła uruchamia się od razu w momencie ich wystąpienia, a niewielkie straty ciepła wymagają niewielkiego uzupełnienia. To oznacza pracę urządzenia z mniejszym zużyciem energii elektrycznej i wyższą wydajnością – wskazuje Rafał Rechnio, Doradca Techniczny Techniki Systemowej Stiebel Eltron, producenta technologii grzewczych i wentylacyjnych.

W lepszych urządzeniach defrost rzadszy – to oznacza mniejsze zapotrzebowanie na energię

Powietrzne pompy ciepła w sezonie zimowym przechodzą proces automatycznego usuwania lodu z parownika urządzenia. Ten normalny element funkcjonowania pompy ciepła wiąże się z koniecznością dodatkowego poboru energii, która nie jest wykorzystywana do dostarczania ciepła do systemu dystrybucji w budynku. Także w tym przypadku można zmniejszać zużycie energii, ograniczając częstotliwość wykonywania defrostu.
– Rzadszy defrost oznaczać może mniejsze o kilka procent zużycie energii w sezonie grzewczym. Z pewnością każda oszczędność cieszy, nawet w przypadku systemu grzewczego od wielu lat uznawanego za najbardziej ekonomiczne rozwiązanie – mówi ekspert Stiebel Eltron.

Wpływ na to jak często jest on przeprowadzany mają warunki atmosferyczne oraz cechy samej pompy ciepła.

– Co do warunków w jakich pracuje pompa ciepła znaczenie ma przede wszystkim temperatura zewnętrzna i wilgotność powietrza, wyższa w obiektach położonych w pobliżu zbiorników wodnych. Istotny jest również sposób montażu np. osłonięcie urządzenia od wiatru oraz moc z jaką pracuje pompa ciepła – mówi Rafał Rechnio.

Co do cech samych urządzeń to kluczowe są rozmiary parownika, odległości między lamelami i algorytm procesu odszraniania, które sterują procesem. Pompy ciepła posiadających większy parownik rzadziej wykonują defrosty. Wielkość parownika to jedna z cech urządzenia będąca przesłanką pozwalającą stwierdzić, czy jest ono zoptymalizowane do klimatu charakterystycznego dla naszego regionu Europy. A taka optymalizacja wpływa na sprawność i efektywność pompy ciepła w trudnych zimowych warunkach.

Poranny szczyt energetyczny nie zaskakuje – towarzyszy nam od dziesiątek lat

Jak podały pod koniec stycznia Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) mroźna aura wpłynęła na pojawienie się porannych szczytów, z którymi system energetyczny sobie radzi, choć pojawiały się sugestie poddające to w wątpliwość.

– Elektryfikacja ogrzewania nie jest żadnym zagrożeniem. Co więcej, w kontekście stanu jakości powietrza w Polsce, którego pogarszanie skorelowane jest z mroźnymi okresami, wiążącymi się ze wzmożonym zużyciem paliw, w tym najbardziej emisyjnych, pozostaje pożądanym trendem. Niestety wciąż w zbyt wielu polskich miastach codziennością są ostrzeżenia o przekroczeniu norm zanieczyszczenia powietrza. Upowszechnienie pomp ciepła zdecydowanie przyczynia się do likwidacji tego zjawiska, a ogromną zaletą tego rodzaju ogrzewania są dodatkowo niskie koszty użytkowania i komfort obsługi – podkreśla Rafał Krasowski, dyrektor sprzedaży dystrybucyjnej w Stiebel Eltron.

Osiedle Wola Village w Krakowie

źródło wypowiedzi PSE: Pompy ciepła wywracają dobowe zużycie. Mroźne poranki zaskoczyły PSE

Współpraca reklamowa