Fotowoltaika w kolorze: Gdy technologia staje się niewidzialna
Przez lata przyzwyczailiśmy się, że fotowoltaika na dachu musi być czarna. Jednak w 2026 roku, dzięki rozwojowi systemu SunLACE od swisspor Polska, te ograniczenia przestały istnieć. O tym, jak kolorowe panele zintegrowane z dachówką swissporTON rewolucjonizują estetykę polskiej architektury i dlaczego „kolor” w fotowoltaice to coś więcej niż tylko design, rozmawiamy z Leszkiem Zamelczykiem, doradcą ds. systemów fotowoltaicznych w swisspor Polska sp. z o.o.
Panie Leszku, jeszcze niedawno wybór fotowoltaiki oznaczał konieczność zaakceptowania ciemnych „prostokątów” na dachu, co często kłóciło się z wizją architekta. Dziś mówi Pan, że fotowoltaika SunLACE może być niemal niewidoczna. Czy to rewolucja w estetyce dachu?
Leszek Zamelczyk: Zdecydowanie tak. W swisspor Polska od początku wierzyliśmy, że technologia nie powinna dominować nad architekturą, lecz jej służyć. Już wcześniej dostępne były kolorowe moduły fotowoltaiczne, jednak o zdecydowanie niższej mocy niż te klasyczne. Trudno też było osiągnąć satysfakcjonującą wydajność modułów oraz ich atrakcyjną cenę. W 2026 roku kolor w systemie SunLACE nie jest już eksperymentem, a świadomym narzędziem w rękach inwestora. Jesteśmy w stanie zaoferować moduły fotowoltaiczne w barwach maksymalnie zbliżonych do odcieni dachówek ceramicznych i cementowych swissporTON. Dzięki temu instalacja przestaje być „ciałem obcym”, a staje się naturalnym przedłużeniem połaci dachowej.
Wspomniał Pan o maksymalnym zbliżeniu barw. Jak należy to rozumieć w praktyce? Czy dach faktycznie wygląda jednolicie?
LZ: Bądźmy rzetelni – szkło o gładkiej strukturze i wypalana glina to dwa różne materiały, które w różny sposób absorbują i odbijają światło. Idealne dopasowanie byłoby wtedy, gdybyśmy mieli takie same materiały. Jednak mimo to, stosując kolorowe moduły oraz dokładając do nich opierzenia w odpowiednim kolorze osiągamy wysoki stopień harmonii kolorystycznej. Instalacja współgra z barwą dachówki, tworząc estetyczny monolit. Inwestor nie musi już wybierać między ekologią a prestiżowym wyglądem swojego domu.
Często słyszy się obawy, że kolorowa fotowoltaika jest mniej wydajna. Czy za piękny wygląd płacimy mniejszą ilością wyprodukowanej energii?
LZ: Tak to wyglądało w przeszłości. W poprzednich latach mieliśmy do czynienia z kompromisem między świetnym wyglądem, a wydajnością. W praktyce oznaczało to, że tych kolorowych modułów musiało być albo więcej, niż klasycznych, żeby zapewnić taką samą moc na dachu, albo też byliśmy zmuszeni do zmieszczenia na dachu mniejszej mocy. Wydajność kolorowych wersji nie przekraczała 16-18%, co przy klasycznych modułach oferujących ponad 20% było istotną różnicą. Obecnie wydajność dobrych kolorowych modułów często przekracza już 20 procent, czyli o zaledwie 2 punkty procentowe mniej niż używane przez nas świetne jakościowo moduły full black. Mając więc na względzie znaczne podniesienie ich wydajności oraz istotny spadek ceny – zdecydowaliśmy się wkomponować to rozwiązanie w nasz system SunLACE. Panele te oferują już bardzo wysokie uzyski, które z nawiązką zaspokajają potrzeby nowoczesnego domu.
W zamian inwestor zyskuje coś bezcennego: pełną swobodę projektową. Możemy dziś pokryć fotowoltaiką dach zabytkowej kamienicy w kolorze naturalnej dachówki ceramicznej lub nowoczesnej rezydencji, zachowując kolorystyczną czystość formy. Zysk z „ukrycia” instalacji na większej powierzchni często z nawiązką rekompensuje minimalne różnice w wydajności pojedynczego modułu. Dla większości inwestorów ten minimalny kompromis jest bez znaczenia w porównaniu z ogromną korzyścią, jaką zyskują – nieskazitelny wygląd bryły budynku.
Komu dedykowane są te rozwiązania? Czy to produkt wyłącznie dla segmentu premium?
Segment premium i nowoczesne biura projektowe to naturalni liderzy, ale zainteresowanie rośnie w każdej grupie. Widzimy ogromny potencjał w renowacjach obiektów objętych opieką konserwatorską, gdzie tradycyjne panele nigdy nie uzyskałyby zgody na montaż. Ale to także rozwiązanie dla każdego, kto buduje dom na lata i traktuje go jako wizytówkę.
Inwestorzy w 2026 roku rozumieją, że dach to „piąta elewacja”. Skoro dbamy o kolor tynku czy stolarki okiennej, dlaczego mielibyśmy godzić się na przypadkowy wygląd dachu? SunLACE w kolorze zbliżonym do dachówki swissporTON pozwala zachować prestiżowy wygląd nieruchomości, jednocześnie czyniąc ją źródłem czystej energii elektrycznej.
Jak wygląda montaż kolorowych modułów z resztą dachu? Czy różni się od standardowego systemu SunLACE?
Technicznie system pozostaje tak samo intuicyjny i bezpieczny. Dekarz montuje je dokładnie w ten sam sposób, co system SunLACE w kolorze czarnym. Kluczowa jest tu spójność całego systemu – dostarczamy kompletny zestaw: od kolorowych modułów, przez dedykowane akcesoria wykończeniowe. To kompletny system „pod klucz”, który sprawia, że dach zarabia na siebie.
Wspomniał Pan o renowacjach. Czy kolorowe systemy SunLACE można stosować na istniejących już dachach z dachówką swissporTON, dawniej CREATON?
Tak, i to jest jedna z naszych największych przewag rynkowych. Jeśli ktoś kilka lat temu położył dachówkę np. SIMPLA, KODA czy KAPSTADT, a dziś chce dołożyć fotowoltaikę, nie musi montować szpecących konstrukcji. Może wymienić część dachówek na kolorowe moduły SunLACE. Dzięki idealnemu dopasowaniu kolorystycznemu, modernizacja dachu przebiega bez uszczerbku dla jego estetyki. To ewolucja, a nie rewolucja na dachu.
Podsumowując – jaka jest najważniejsza korzyść z wyboru kolorowego systemu SunLACE w 2026 roku?
To wolność wyboru i spokój na lata. Inwestor zyskuje nowoczesne źródło energii bez niszczenia estetyki swojego wymarzonego domu. W swisspor Polska wierzymy, że najlepsza technologia to taka, której nie widać na pierwszy rzut oka, ale której efekty czujemy codziennie w portfelu. Można powiedzieć, że kolorowy SunLACE to po prostu fotowoltaika z klasą.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.
Współpraca reklamowa



